Pear OS, legendarna dystrybucja Linuksa imitująca wygląd macOS, powróciła w 2026 roku po ponad dekadzie ciszy.
Nowa odsłona oparta na Arch Linux i KDE Plasma 6 przywraca kultowy design inspirowany Apple, jednocześnie wykorzystując elastyczność i wydajność Linuksa.
Historia Pear Linux – od kultowego hitu do zapomnienia
Pear OS narodził się w 2011 roku jako dzieło francuskiego dewelopera Davida Taveresa. Była to dystrybucja oparta na Ubuntu i środowisku GNOME, z intensywnie zmodyfikowanym pulpitem, który miał naśladować Mac OS X – od czcionek, przez ikony i układy menu, po animacje.
Cel był prosty: ułatwić przesiadkę użytkownikom Apple na Linuksa, oferując znajomy interfejs bez rezygnacji z wolności open source.
Dystrybucja szybko zyskała status kultowej. W latach 2011–2013 ukazało się siedem wydań, w tym popularne wersje: PearOS 3.0 (2012), 7.0 i 8.0 (2013). Recenzje chwaliły estetykę i płynne animacje, a ekran przypominał macOS niemal do złudzenia.
Sukces nie trwał długo. W 2013 roku Tavares ogłosił wykupienie projektu przez nieujawnioną firmę, co zakończyło jego rozwój. Próby wskrzeszenia, takie jak Pearl Linux i Clementine OS (2014), nie zdobyły trwałego wsparcia.
Powrót pearOS – rumuński deweloper i NiceC0re
Po ponad 10 latach, w 2026 roku, pearOS ożył dzięki młodemu rumuńskiemu deweloperowi Alexandru Balanowi.
Nowa wersja to gruntowna rekonstrukcja o nazwie NiceC0re, bazująca na Arch Linux i KDE Plasma 6.5.4, zamiast wcześniejszego Ubuntu z GNOME.
Projekt ewoluował przez kilka lat, co potwierdzają ślady na GitHubie i w Internet Archive. Oficjalna strona pearos.xyz zapowiada NiceC0re jako „największe wydanie pearOS” – z gładkimi animacjami, efektami i całkowicie nowym designem. Cel pozostaje ten sam: maksymalne upodobnienie do macOS 26 „Tahoe”.
Instalację upraszcza graficzny pearOS Installer, który czyni Archa przystępnym także dla początkujących. Po uruchomieniu systemu wita pulpit z globalnym menu górnym (z „pear menu” zamiast jabłka), dockiem i animacjami „Liquid Gel”.
Kluczowe cechy i design – Apple pod maską Linuksa
pearOS wyróżnia się wizualną wiernością macOS, ale z linuksową duszą. Oto główne elementy:
- Pulpit „Pinder” – zmodyfikowany KDE Plasma z globalnym paskiem menu, dockiem i animacjami w stylu Tahoe;
- Ustawienia w stylu iOS – pojedyncza kolumna jak w macOS Ventura+, z pozycjami takimi jak Focus Mode, Pear Piri (parodia Siri z Pear Intelligence), pCloud, Wallet i Pear Pay; część opcji to na razie zapowiedzi kolejnych funkcji;
- Menedżer plików – zamiast Dolphina zastosowano prostsze GNOME Files (Nautilus);
- Aplikacje domyślne – Firefox (przeglądarka), Kate (edytor tekstu), Gwenview (zdjęcia), Elisa (muzyka), KWrite (notatki), Discover (sklep z aplikacjami); brak preinstalowanego pakietu biurowego i gotowych Flatpaków, ale środowisko Flatpak jest dostępne;
- Inne smaczki – sesja X11 zamiast Wayland, dodawanie użytkownika po instalacji (jak w Fedorze).
Design chwalony jest za elegancję i gotowość „prosto z pudełka”, a Plasma pokazuje, jak głęboko można personalizować Linuksa bez hacków.
Dla szybkiego porównania najważniejszych różnic przygotowaliśmy tabelę:
| Cecha | pearOS (NiceC0re) | Oryginalny Pear Linux (2011–2013) | macOS 26 Tahoe |
|---|---|---|---|
| Baza | Arch Linux + KDE Plasma 6.5.4 | Ubuntu + GNOME | zamknięty, własnościowy Apple |
| Wygląd | imitacja Tahoe (dock, global menu, animacje) | imitacja Mac OS X (ikony, czcionki) | natywny design Apple |
| Instalator | pearOS Installer (graficzny) | standardowy instalator Ubuntu | nie dotyczy |
| Funkcje w stylu Apple | Pear Piri, Focus Mode (częściowo) | głównie estetyka | pełne (Siri, iCloud) |
| Menedżer plików | GNOME Files (Nautilus) | zmodyfikowany GNOME | Finder |
Zalety i ograniczenia – piękny Linux, ale nie Mac
Najważniejsze zalety pearOS przedstawiają się następująco:
- estetyka i spójność – wygląd bliski macOS, dopracowane animacje i sensowne domyślne ustawienia;
- wydajność i responsywność – KDE Plasma 6 działa płynnie na typowym sprzęcie;
- łatwa instalacja – graficzny pearOS Installer upraszcza start z Archem;
- gotowość do pracy – system przyjazny „po wyjęciu z pudełka”, bez żmudnej konfiguracji;
- elastyczność ekosystemu – dostęp do AUR i wsparcie Flatpak rozszerzają bazę oprogramowania.
Jednak ograniczenia są oczywiste – to Linux, nie macOS:
- brak aplikacji i usług Apple – brak App Store, iCloud i pełnej synchronizacji z iPhone’em czy iPadem;
- niedokończone funkcje – elementy takie jak Pear Pay są na razie nieaktywne;
- charakter rolling release – Arch wymaga regularnych aktualizacji i podstawowej wiedzy, choć instalator ułatwia start;
- X11 zamiast Wayland – mniej nowoczesny stos graficzny i potencjalnie gorsze skalowanie na HiDPI.
Niezależne testy chwalą projekt za wygląd i płynność, jednocześnie ostrzegając przed drobnymi błędami wynikającymi z głębokiej integracji KDE.
Czy pearOS to przyszłość dystrybucji mac‑like?
Powrót pearOS pokazuje, że nostalgia za „Linuksem jak Mac” ma się świetnie, a KDE Plasma i Arch to solidna baza dla ambitnych, niszowych projektów.
Dla entuzjastów to idealny system do testów w maszynie wirtualnej lub na dodatkowym dysku, a obraz ISO znajdziesz na pearos.xyz. Z repozytorium GitHub wynika, że rozwój trwa – użytkownicy mogą liczyć na dalsze dopracowywanie funkcji i potencjalne przejście na Wayland w przyszłości.






